Refleksje z kwarantanny – Cywilizacja

Gdzieś w trzecim lub czwartym tygodniu kwarantanny zaczęły napływać na mojego maila linki do przeróżnych ankiet badających nastroje społeczne, tworzone przez wszelkiego rodzaju organizacje z prośbą o ich wypełnienie. Wiadomo, stan wyjątkowy (w przenośni i w praktyce, ponieważ oficjalnie nie został ostatecznie wprowadzony), to zakładam dość pasjonujący czas dla każdego badacza sposobów funkcjonowania społeczeństw oraz wszelakich zachowań ludzkich. Z przyjemnością rozwiązywałam kolejne ankiety, zamieniając się w badacza własnego rodzaju, mianowicie badacza budowy ankiet. Niezmiernie fascynowało mnie co fascynuje innych ludzi/organizacje, a następnie próbowałam dociec dlaczego akurat te zagadnienia interesują ich najbardziej. Równolegle przypomniałam sobie o cudownej turowej grze strategicznej, Sid Meier’s Civilization IV, do której między wypełnianiem ankiet a nauką, chętnie zaglądałam. W grze tej wybiera się cywilizację, którą będzie się rozwijało od późnej prehistorii po czasy nowożytne i współczesność. Podczas rozgrywki przyjmujemy rolę wiecznego leadera/władcy i musimy dbać o wszystko, rozbudowę miast, samopoczucie mieszkańców, rekrutowanie robotników, rozbudowę wojska, handel wewnętrzny i zagraniczny, decydujemy czy w danej turze będziemy bardziej rozwijać sztukę, naukę czy może religię, decydujemy o panującym systemie politycznym, o tym jakie idee chcemy rozwijać itd. Ponieważ patrzymy na rozwój (lub upadek, nie każdemu jest pisana rola władcy) naszej cywilizacji oczami wszechwiedzącego stworzyciela, nie potrzebujemy przeprowadzać żadnych ankiet, i tak wszystko wiemy! Wiemy dlaczego mieszkańcy danego miasta się burzą, wiemy czego im brakuje, wiemy jak to zdobyć, nie musimy zgadywać. Oczywiście mimo całej tej wiedzy, uniknięcie wewnętrznych napięć nie zawsze jest takie proste, nie mówiąc o atakach barbarzyńców lub innych rozwijających się cywilizacji, na które (zależnie od poziomu trudności) również nie mamy wielkiego wpływu. Żeby jednak nie zostać obalonym (tak, jest taka możliwość) lub nie doprowadzić swojej cywilizacji do upadku, należy myśleć pięć, piętnaście lub trzydzieści tur do przodu, jednocześnie będąc gotowym na niespodziewany zwrot akcji. Nie jest to łatwe zadanie, ale na pewno wystarczająco wciągające by przytrzymać mnie na długie godziny przed ekranem komputera. Jestem zdania, że każda gra, nawet niecelowo, przekazuje nam wiedzę o tym w jaki sposób postrzegamy funkcjonowanie świata. To ciekawe, że w grze wybudowanie spichlerza lub amfiteatru magicznie rozwiązuje wszelkie zamieszki. Jak to było? “Ludzie potrzebują chleba i igrzysk”? Być może, ale to niesamowicie uproszczona wersja tego jak ludzie postępują. W tym trzecim lub czwartym tygodniu trwania kwarantanny już każdy miał wyrobione nieco inne zdanie na temat pandemii, jej wybuchu, reakcji rządów, reakcji społeczeństwa itd. Jedyne co można było stwierdzić na pewno to, że sytuacja wpłynęła na życie każdego, choć na wiele różnych sposobów. Wiele się działo, a panujący szum medialny był najpotężniejszym szumem, z jakim się w moim krótkim życiu spotkałam. I chyba stąd ta nagła mnogość ankiet w mojej skrzynce odbiorczej. Wydaje się, że aby rzetelnie ocenić jakąś sytuację należy przyjrzeć się jej z perspektywy czasu, no, ale decyzje jednak podejmować należy natychmiast. To bardzo trudne zadanie jeśli się nie posiada boskiej wszechwiedzy. Ankiety z pewnością pomagają usystematyzować pewne zagadnienia, co z kolei ułatwia podjęcie decyzji. Są to wnioski do których doszłam, w trakcie rozbudowy mojego imperium. Co więcej, praca socjologa wydała mi się arcy kusząca, zdecydowanie mam na nią zadatki. Moja refleksja po tym okresie kwarantanny to, że świat jest złożony, przyczyną większego problemu rzadko (o ile w ogóle) jest jedna rzecz. Częściej duży problem jest wynikiem fakapu wielu różnych, mniejszych, często pozornie niezależnych rzeczy. Natomiast aby zbudować potężną cywilizację, należy myśleć pięć tur do przodu oraz być przygotowanym na nagły zwrot akcji. W świecie rzeczywistym realizować to można poprzez inwestowanie w naukę, dofinansowywanie niezależnych badań, no i prowadzenie ankiet. Rozmowa, dyskusja, debata. Tylko zadając pytania uzyskamy odpowiedzi, pytajmy więc ile wlezie, drążmy ile się da! I jak zwykle…

 

Trzymajcie się zdrowo!

 

(acha, no i polecam Meier’s Civilization IV, to naprawdę cudowny zabijacz czasu, sprzyjający rozmyślaniu)

 

Zosia

 

Post Author: Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *